VAELITH ZAMRUGAŁA GWAŁTOWNIE, gdy ogarnęło ją poczucie dziwnej znajomości sytuacji. Siedziała w samochodzie u boku Valkora, wciąż zszokowana tym, że po zaplanowaniu wszystkiego w zaledwie jeden dzień, byli już w drodze na miesiąc miodowy. Zmierzali do portu, by wejść na pokład prywatnego statku płynącego na małą wyspę należącą do królewskiej rodziny.
— Jesteś pewien, że to w porządku, iż nie potrz
















