SŁOŃCE PRZEDZIERAŁO SIĘ przez zasłony, a na zewnątrz ćwierkały ptaki, gdy Vaelith powoli budziła się ze snu. Otworzyła oczy i poczuła, że jest wtulona w ramię Valkora, co wywołało uśmiech na jej twarzy. Myślała, że on wciąż śpi, ale kiedy spojrzała w górę, zobaczyła, że przygląda jej się z łagodnym wyrazem twarzy. Zaskoczona, uśmiechnęła się nieśmiało.
— Dzień dobry... — wymruknęła, a na jej polic
















