Aria
Wpatruję się w Lucasa, jakby właśnie poprosił mnie o obliczenie Pi do tysięcznego miejsca po przecinku. Brak mi słów to za mało powiedziane. O co właściwie chodzi Serenie? Serio, kto budzi się rano i postanawia zrujnować komuś życie dla zabawy? Jeszcze to trawię, gdy Lucas spogląda na mnie tym swoim wzrokiem… tym wyrazem, który mówi: „nie wciskaj mi kitu”, który doprowadził do perfekcji.
Wymu
















