Lucas
Widzę na czerwono. Zanim zdążę to sobie uświadomić, moje ręce zaciskają się na jego gardle. Jego oczy rozszerzają się, gdy ściskam mocniej, a jego walka słabnie z każdą sekundą.
– Puść mnie, ty draniu – wydusza z siebie Ethan.
– Nie… Chcę, żebyś umarł. Giń, ty pieprzony draniu!
– Lucas! – Głos Damona nagle przebija się przez mgłę, ale nie mogę puścić. Mój wilk drapie się na powierzchnię, dom
















