Milczenie Gideona uderzyło mnie niczym spoliczkowanie.
— Nie mam pewności, czy pojawi się osobiście, ale—
— Oczywiście, że tam będzie — przerwałam mu, gwałtownie wstając. — Powiedziała, że wyśle „najlepszy zespół”. To na pewno obejmuje ją samą. Sloane nigdy nie przepuściłaby okazji, by być w centrum uwagi na takim wydarzeniu.
Gideon westchnął, odsuwając na bok niedopity kieliszek wina.
— Tesso, na
















