Księżyc rozlewał swój srebrzysty blask nad winnicami, gdy Gideon przyciągnął mnie w ramiona z nagłością odzwierciedlającą moje własne pożądanie. Nie było słów, tylko dźwięk naszych urywanych oddechów, gdy delikatnie położył mnie między rzędami winorośli, które teraz nosiły moje imię.
Miękka ziemia pod moimi plecami kontrastowała z solidnym ciężarem ciała Gideona nad moim. Jego dłonie badały moje k
















