Gdy wracaliśmy na festiwal, między nami zapadła kojąca cisza. Rewelacje o przeszłości Gideona z Genevieve wciąż ciążyły mi na umyśle, ale w jakiś sposób czułam, że naprawdę się przede mną otworzył, pokazując wrażliwość, której rzadko komukolwiek pozwalał zaznać.
Główny plac wioski był teraz jeszcze bardziej ożywiony, oświetlony setkami kolorowych lampionów zawieszonych między wiekowymi budynkami.
















