Gideon odwrócił wzrok, a jego palce nerwowo bębniły o gładki, drewniany blat. Światło gwiazd tańczyło w winie w jego kieliszku, rzucając czerwonawe refleksy na jego napiętą twarz.
"Powiem mu, kiedy wróci" – odrzekł w końcu niskim, opanowanym głosem, jakby starannie ważył każde słowo. "Ma teraz zbyt wiele na głowie".
"Co masz na myśli?"
Wykonał nieokreślony gest dłonią, jakby odganiał niewygodną my
















