Zaprowadziłam Gideona w bardziej ustronne miejsce przy oknach wychodzących na hotelowy ogród. Był to kąt zaprojektowany z myślą o dyskretnych rozmowach między kupcami a przedstawicielami, ale w tej chwili służył nam jako tymczasowe schronienie przed gwarem imprezy.
„Imponujące wydarzenie” – powiedział, rozglądając się dookoła. „Ale nie jestem zaskoczony, biorąc pod uwagę, kto je organizował”.
„Dzi
















