Główny taras został przygotowany z dbałością, jaką tylko mieszkańcy Virelli potrafią poświęcić posiłkowi. Świece migotały delikatnie na nocnym wietrze, rzucając złote światło na zabytkową porcelanę i lśniące srebra, które błyszczały pod gwiazdami. Z kuchni dobiegała symfonia zapachów ziół i wolno gotujących się sosów.
Pojawiła się Greta, niosąc tacę z antipasti — ciemnymi oliwkami, lokalnymi seram
















