P.O.V Gideona
Starałem się zachować neutralny wyraz twarzy, słuchając niekończącego się monologu inwestora o taryfach eksportowych i przepisach celnych. W normalnych okolicznościach taka rozmowa cieszyłaby się moją pełną uwagą — w końcu ekspansja na rynek panazjatycki była jednym z filarów mojego planu dla Vandermere. Jednak moje oczy wciąż błądziły po sali, szukając bordowej sukni Tessy.
— Więc,
















