Poranek był rześki i pogodny, gdy postanowiłam wypić kawę na werandzie rezydencji, podziwiając widok winnic kąpiących się w blasku wschodzącego słońca. Powoli przyzwyczajałam się do wolniejszego rytmu życia w Eldorii, długich posiłków i nocy pełnych gwiazd.
Gideon wyszedł wcześnie na spotkanie z lokalnymi producentami – chodziło o certyfikaty ekologiczne dla jego nowego projektu. Pomyślałam, że wy
















