Punkt widzenia Gideona
Śniadania w posiadłości Vandermere w Eagle Peak Basin zawsze były dla mnie samotnym rytuałem. W dzieciństwie i młodości rzadko widywałem rodziców przy stole. Personel zachowywał pełen szacunku dystans, a ja przyzwyczaiłem się do jedzenia w ciszy, analizując w myślach plan dnia.
Z wyjątkiem sytuacji, gdy był tam Arthur.
"To nie jest śniadanie!" wykrzyknął mój dziadek, piorunu
















