– Zabiję tę sukę. Przysięgam na Boga, że ją zabiję – oświadczyła Delilah w tej samej sekundzie, w której wpadła do pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi. – Jak ona śmiała?
Siedziałam na brzegu łóżka, patrząc z rozpaczą na zrujnowaną suknię. Plama z czerwonego wina rozlała się na gorsecie i części spódnicy, zmieniając nieskazitelną biel w szkarłatną katastrofę. Ręce mi drżały, gdy walczyłam o normalny
















