"Więc... dotarłeś bez problemów?" zapytałam, owijając kosmyk włosów wokół palca. Telefon leżał na blacie wyspy kuchennej w trybie głośnomówiącym, podczas gdy ja parzyłam kawę.
"Tak, bez żadnych przeszkód", odpowiedział Gideon, a jego głos brzmiał dziwnie formalnie przez głośnik. "Lot przebiegł spokojnie. Jak minął twój pierwszy dzień po powrocie?"
"Normalnie. Naprawdę normalnie". Skrzywiłam się do
















