Ta możliwość wisiała w powietrzu, niemal namacalna. Słowa Delli odbijały się echem w mojej głowie niczym refren, którego nie mogłam zignorować. Zerwać kontrakt? Zmienić naszą farsę w rzeczywistość? Było to coś, o czym nie pozwalałam sobie nawet pomyśleć, zbyt przerażona wizją utonięcia w złudnej nadziei.
Po raz kolejny wróciły do mnie słowa Sloane: „Nikt nigdy nie wybierze kogoś takiego jak ty”. C
















