Cisza panująca w pokoju kontrastowała z chaosem w moich myślach. Poranek ślubny w końcu nadszedł, a ja siedziałam przed lustrem, wpatrując się w swoje odbicie, jakby należało do obcej osoby. Biała suknia – ta sama, którą Gideon kupił miesiące temu – opadała wokół mnie miękkimi falami, a delikatny materiał chwytał światło wpadające przez szerokie okna.
– Wyglądasz absolutnie oszałamiająco! – wykrzy
















