Wzrok Gideona ani na chwilę nie opuścił moich oczu, gdy szłam do ołtarza u boku ojca. Mieszanka emocji na jego twarzy była nie do opisania – zaskoczenie, podziw i coś głębszego, czego nie potrafiłam nazwać. Kiedy w końcu dotarłam na miejsce, ojciec ostatni raz uścisnął moją dłoń, zanim złożył ją w dłoni Gideona.
– Jesteś najpiękniejszą – i najbardziej nieoczekiwaną – panną młodą, jaką widziałem –
















