Parsknęła: – Muszę panu przyznać, panie Thorne. Większość ludzi wyrzygałaby wnętrzności w moim samochodzie, ale ma pan w sobie mnóstwo odwagi.
Wyczuwając jej ciekawskie spojrzenie, Kaelen napotkał jej wzrok z bladym uśmiechem. – Mając tak utalentowanego kierowcę jak ty, Vespero, jak mógłbym zwymiotować?
Widząc, że naprawdę nie zwymiotował, Vespera wciągnęła gwałtownie powietrze, zaciskając szczękę
















