Jej odpowiedź była pełna wdzięku i uroku, co zachwyciło Thalrica, a Zivę pozbawiło słów.
Vespera kontynuowała z uśmiechem: — Ale przyjmuję je tylko tymczasowo. Jeśli nie będę nimi dobrze zarządzać, dziadek zawsze może je odebrać.
Twarz Thalrica rozjaśniła się w uśmiechu. — Doskonale powiedziane! To jest właśnie duch rodziny Vane. Jestem pewien, że dokonasz wielkich rzeczy.
Dla Thalrica pięć procen
















