Wyrzucona: Sekretna córka miliardera

Wyrzucona: Sekretna córka miliardera

Autor: Scarlett Russell

Rozdział 3 Pomoc
Autor: Scarlett Russell
4 cze 2026
Cyrus znał Vesperę lepiej niż ktokolwiek inny. Jego twarz spochmurniała, gdy podniósł głos gwałtownie: „Chciałbym zobaczyć, kto odważy się wyrzucić Vesperę. Zoran to mój towarzysz broni. Czy nie mam prawa poprosić lekarza, któremu ufam, by go leczył?” Wszyscy na oddziale VIP zamarli. Pokoje te były zarezerwowane dla najbardziej wpływowych osobistości w Dravos, a Cyrus był stałym pacjentem od niemal roku. Wszyscy wiedzieli, kim jest – odznaczonym generałem z niezliczonymi honorami na koncie. Nikt nie ośmielał się traktować go lekceważąco. Ale Aris, nowy w szpitalu, nie miał pojęcia, z kim ma do czynienia. Zmarszczył brwi i warknął: „A pan kim niby jest? Jest pan tu pacjentem, a nie lekarzem. Proszę przestać ingerować w naszą pracę. Jeśli coś pójdzie nie tak, czy weźmie pan za to odpowiedzialność?” Stojący obok personel zbladł z przerażenia. Jedna z pielęgniarek natychmiast pociągnęła Arisa za rękaw. „Doktorze Larkin” – szepnęła nerwowo – „to jeden z naszych najważniejszych VIP-ów, Cyrus, była głowa rodziny Kovaków”. W Dravos istniała tylko jedna rodzina Kovaków – ród znany z pokoleń bohaterów wojennych i potężnych polityków. Nawet ktoś tak arogancki jak Aris poczuł, jak ściska mu się gardło. „Chwila, ten staruszek to naprawdę pan Kovak?” Aris był oszołomiony. „I do tego jest w tak bliskich relacjach z Vesperą i tak jej ufa?” „Jak to możliwe?” – pomyślał z goryczą Aris. „Ona nawet nie skończyła studiów. Jak mogłaby mieć umiejętności, by ratować komukolwiek życie?” – zastanawiał się. Wymusił śmiech. „To niedorzeczne. Nieważne, kim on jest, nie można pozwolić jakiejś studentce leczyć pana Thorne'a”. Twarz Cyrusa stała się groźna. „Kiedy umierałem, żaden lekarz w tym szpitalu nie odważył się mnie dotknąć. Vespera sama przeprowadziła dziesięciogodzinną operację – i wyleczyła mnie. Ty, doktorancie prosto po studiach, myślisz, że możesz ją kwestionować?” „Daj spokój, to niemożliwe. To ja byłem uczniem u profesora Lindena. „Po tym wszystkim nawet nie kontynuowałaś nauk medycznych, więc jak mogłabyś zoperować pana Kovaka? To po prostu śmieszne”. Aris nie mógł uwierzyć w to, co słyszy; był pewien, że zaszła pomyłka. Vespera zaśmiała się cicho i kpiąco. „Doktorze Larkin, czy wiesz, dlaczego profesor Linden wybrał wtedy ciebie? Stało się tak dlatego, że ja mu odmówiłam i zamiast siebie zarekomendowałam ciebie. „Przestałam uczyć się od innych po prostu dlatego, że nie musiałam. Nie ma już prawie nikogo, w kraju czy za granicą, kto byłby wykwalifikowany, by mnie uczyć”. Vespera nigdy wcześniej nie mówiła tak śmiało. Ale znała naturę swojej rodziny aż za dobrze; gdyby Larkinowie dowiedzieli się, jak naprawdę jest zdolna, wykorzystaliby ją bez wahania. Teraz, gdy była od nich wolna, nie miała już powodu, by się ukrywać. Aris wyglądał, jakby raził go piorun, a jego twarz poczerwieniała. „Nie gadaj bzdur. Profesor Linden to czołowy specjalista w dziedzinie kardiologii i neurologii. Myślisz, że chciałby ciebie jako studentkę? Proszę cię”. Vespera uniosła brew. „Gdybyś wiedział, że to ja nie chciałam iść, wyobraź sobie, jakie to byłoby dla ciebie upokarzające. Ale taka jest prawda. Możesz zadzwonić do profesora Lindena w tej chwili, jeśli mi nie wierzysz”. Mówiąc to, minęła go i podeszła do łóżka Zorana. „Ale dzisiaj będziesz mógł zobaczyć moją pracę na własne oczy. Potem być może sam rozważysz naukę u mnie. W końcu profesor Linden nauczył cię już wszystkiego, co mógł”. Zanim ktokolwiek zdołał zareagować, Vespera błyskawicznie wyjęła kilka srebrnych igieł i wkłuła je w określone punkty na klatce piersiowej, głowie i ramionach Zorana, zgodnie z przepływem jego meridianów. Kilku obecnych tam medyków, którzy mieli pojęcie o medycynie tradycyjnej, wymieniło niespokojne spojrzenia. „Nigdy nie widziałem takiej techniki akupunktury. Jesteście pewni, że to bezpieczne?” „Tak, czy ona w ogóle wie, co robi?” – szeptali nerwowo. Aris nagle zauważył, że twarz Zorana staje się jeszcze bledsza – niemal szara. Przejrzał już wyniki badań Zorana i wiedział, że pacjent jest w stanie krytycznym; nawet operacja niosła ze sobą ogromne ryzyko. Teraz, patrząc, jak ta młoda kobieta wbija w niego igły, jego cierpliwość się wyczerpała. „Vespero, ostrzegam cię!” – warknął Aris. „Stan pana Thorne'a jest niezwykle skomplikowany. Jeśli będziesz się bawić w akupunkturę, weźmiesz pełną odpowiedzialność za konsekwencje. Jego wnuk jest w drodze. Zobaczymy, jak się będziesz tłumaczyć, gdy przyjedzie”. Wyraz twarzy Cyrusa nie drgnął. „Jeśli Vespera mówi, że nie ma czasu na czekanie, to znaczy, że go nie ma. Kiedy przyjedzie Kaelen, sam mu wszystko wyjaśnię. Na razie pozwólcie jej pracować”. Aris zacisnął szczękę tak mocno, że aż go zabolało. Przeniósł się do Centrum Medycznego Dravos, licząc na to, że zabłyśnie – że wyrobi sobie nazwisko. A teraz ta kobieta całkowicie skradła mu show. Mógł tylko stać z boku z wynikami badań w ręku, w duchu mając nadzieję, że Vesperze się nie uda i stan pacjenta gwałtownie się pogorszy, tylko po to, by udowodnić jej błąd. Jednak w ciągu kilku minut, gdy igły Vespery wyciągnęły kilka strużek ciemnej, zakrzepłej krwi, cera Zorana zaczęła się zmieniać. Fioletowy odcień zniknął; jego oddech stał się lżejszy. Zabieg trwał dalej. W progu pojawiła się wysoka, imponująca postać, stojąca w milczeniu i obserwująca scenę. Asystent obok niego otworzył usta, by ogłosić ich przybycie, ale Zoran słabo uniósł rękę, by go powstrzymać. Słyszał kłótnię wcześniej, gdy był wieziony z windy, i rozpoznał głos Cyrusa. Teraz był ciekaw, kim jest ta młoda lekarka, która zasłużyła na osobiste poparcie Cyrusa. Jednak gdy jego oczy spoczęły na niej, na moment zamarł. Dziewczyna wyglądała na ledwie osiemnaście lat, była delikatna, a jej rysy twarzy były szlachetne, lecz łagodne. Miała na sobie zwykłe dżinsy i płócienne buty, a przez ramię przewieszoną prostą torbę – w niczym nie przypominała lekarza. Ale jej spojrzenie było ostre i skupione, a dłonie poruszały się z wyćwiczoną precyzją. Na jej czole podczas pracy perliły się drobne kropelki potu, co było dowodem na ogromną energię, jakiej wymagał ten zabieg, mimo że była to tylko akupunktura. W pokoju zapadła cisza, przerywana jedynie rytmicznym pikaniem maszyn. Dziesięć minut później, gdy wszyscy wciąż spodziewali się katastrofy, oddech Zorana uspokoił się. Jego cera zmieniła kolor z sinofioletowego na zdrowy róż. Mętna mgła w jego oczach powoli ustąpiła miejsca świadomości – a nawet cieniowi podziwu. W końcu Vespera wypuściła cicho powietrze i szybko usunęła wszystkie igły. Potem, ku zaskoczeniu wszystkich, wyciągnęła rękę i zerwała maskę tlenową z twarzy pacjenta. Wszyscy zamarli w szoku na ten ruch. Pielęgniarka krzyknęła: „On miał problemy z oddychaniem! Udusi się bez tlenu...” Ale Vespera nie zachwiała się. Po prostu pochyliła się bliżej i zapytała cicho: „Czuje się pan już lepiej? Powinien pan być w stanie znów normalnie oddychać i mówić, prawda?”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 Pomoc – Wyrzucona: Sekretna córka miliardera | Czytaj powieści online na beletrystyka