– Vespero, postąpiłaś słusznie. W pełni cię popieram – powiedział Orion, oplatając ramię Vespery swoim, z twarzą pełną podziwu.
– Popierasz mnie w czym? – zapytała z zaciekawieniem Vespera.
Orion z dumą wypiął pierś. – Oczywiście, w przeciwstawianiu się moralnemu szantażowi.
– Orionie, naprawdę mnie źle zrozumiałeś – powiedziała Ziva, z urażoną miną, jakby w każdej chwili miała wybuchnąć płaczem.
















