„Miej się na baczności” – ponagliła Elara, a w jej głosie pobrzmiewała troska. „Zacznę prześwietlać tę osobę, gdy tylko wrócę”.
„Spokojnie. Poradzę sobie z tym” – odpowiedziała Vespera z niezachwianym opanowaniem.
Uznając kompetencje Vespery, Elara odpuściła temat.
Gdy ich spotkanie dobiegło końca, obie kobiety wyszły z kawiarni i przygotowały się do drogi w stronę firmy.
Ledwo postawiły krok na c
















