Zaciskając szczęki w skrywanej frustracji, Ziva zmusiła się do utrzymania swojej kruchej postawy. – Vespera, przepraszam. Wtrąciłam się niepotrzebnie. Wybaczysz mi to kiedyś?
Vespera przyglądała jej się z chłodnym rozbawieniem. Ta dziewczyna nigdy nie przegapiła okazji do odegrania sceny.
Na ustach Vespery zagościł nikły, niemal niedostrzegalny uśmieszek, a ona sama zamilkła, jakby autentycznie ro
















