– Panie Thorne, mam tylko nadzieję, że nigdy więcej się nie spotkamy. – Ton Vespery był lodowaty, gdy skończyła mówić, otworzyła drzwi i wsiadła do samochodu.
Dax i Orion weszli za nią do auta i zajęli swoje miejsca.
Obserwując, jak samochód odjeżdża bez cienia wahania, Kaelen lekko wygiął wargi i z uśmiechem pokręcił głową.
– Co za bezduszna kobieta. – A jednak jakimś cudem każde spotkanie z nią
















