Twarz Zivy zapłonęła z zażenowania. Sama myśl o domu wypełnionym słodkimi potrawami przyprawiała ją o mdłości. Za nic na świecie nie mogła przełknąć drugiego kawałka puddingu, który leżał przed nią.
„Dobrze, tato, ale podjadałam sporo przed posiłkiem i jestem już pełna. Pójdę już do siebie” – powiedziała Ziva.
Vespera zauważyła bladość Zivy i domyśliła się, że ta zaraz zwymiotuje. Nie mogła powstr
















