— Zatem uszanujemy ustalenia pana Kovaka — oświadczył Alistair.
Choć część jego jaźni wciąż chciała towarzyszyć Vesperze osobiście, uznał znaczenie gestu Cyrusa.
Jego szczególna uwaga skierowana na Vesperę była w końcu czymś, co należało docenić.
Ziva podniosła wzrok z wyćwiczonym, uspokajającym uśmiechem. — Nie martwcie się. Dopilnuję, żeby Vespera dobrze się zadomowiła w uczelni.
Zwróciła się do
















