— Przestańcie wtrącać się w sprawy, które was nie dotyczą — powiedziała, a jej spojrzenie było chłodne i lekceważące. Jej ton był spokojny, a jednak biła z niego wyraźna buta. — A teraz odsuńcie się. Blokujecie przejście.
— Nie przeciągaj struny! — wybuchnął w końcu Marius, a w jego głosie pobrzmiewało ostrzeżenie. — Myślisz, że jesteś kimś wyjątkowym tylko dlatego, że zadałaś się z jakimś bogatym
















