Daria kipiała ze złości. Cały wysiłek, jaki włożyła w wybór znaczącego prezentu urodzinowego dla dziadka, był niczym w porównaniu z trywialnym zapaszkiem Vespery.
„Domowy zapach? Nie ma mowy, żeby działał aż tak dobrze. Dziadek po prostu jest stronniczy” — pomyślała z goryczą, a jej twarz poczerwieniała z frustracji. „Vespera, jeszcze zobaczysz”.
Gdy członkowie rodziny Vane skończyli wręczać preze
















