„Myślisz, że Kaelen mi się podoba?” – odparła Vespera z rozbawionym uśmiechem.
W duchu prychnęła: „Skąd temu dzieciakowi przyszedł do głowy tak niedorzeczny pomysł?”.
Orion mrugnął, autentycznie zdezorientowany. „Cóż, pan Thorne został ranny, chroniąc cię zeszłej nocy, a ty wyglądałaś na naprawdę zmartwioną. Pojechałaś z nim nawet do szpitala”.
Z jego młodzieńczej perspektywy było jasne, że Vespe
















