– W porządku, niech będzie, mam nadzieję, że moja torebka też zostanie oddana – powiedziała sarkastycznie Ziva, chociaż wcale tak nie myślała.
„W końcu, kto wie, kto komu w ostateczności ją kupi?”, pomyślała.
Po prostu w to nie wierzyła. Nie było mowy, żeby projekt Vespery okazał się lepszy od jej kreacji.
Orion patrzył, jak dwie siostry wciąż kipiały zapałem i ekscytacją, po czym szybko odciągnął
















