— Niemożliwe, na pewno się mylisz — odpowiedziała lekceważąco Liora, choć w jej głosie pobrzmiewała nuta wątpliwości.
Ignorując jej sceptycyzm, Marius trzymał wzrok utkwiony w oddalającym się samochodzie z zamyśloną miną.
Tymczasem Alysia nie widziała żadnego powodu, by łączyć Alistaira z Vesperą. Tracąc cierpliwość, gdy z budynku wychodziło coraz więcej osób, podeszła do przechodnia. — Przeprasza
















