~Elena~
Rafael robił, co mógł, by powstrzymać śmiech. Kiedy jednak mój brzuch zaburczał po raz drugi, wybuchnął śmiechem.
– Tak to bywa, gdy śpi się do w pół do dwunastej, Eleno.
Moje policzki zapłonęły. Zapadłam się w fotelu, pragnąc, by to luksusowe skórzane siedzenie pochłonęło mnie w całości.
Dosłownie przespałam cały ranek. Kiedy wyszłam z pokoju, czułam się jak wampir porażony światłem dzien
















