~Declan~
– Powiedziałaś mu? – warknęła Veronica; jej palące spojrzenie mogłoby stopić stal. Jej telefon przestał wibrować, tylko po to, by za chwilę znów się rozświetlić.
Zawiezienie Kurta do szpitala nie wchodziło w grę. Wolałbym go zabrać do mojej chaty na Mt. Ashcroft. Była na odludziu, tam bylibyśmy bezpieczni przed wścibskimi oczami. Ale Veronica upierała się, żebyśmy zabrali go do doków. Ron
















