~Elena~
– Więc opowiedz mi o swoim planie wobec tego zabójczo przystojnego miliardera – rzuciła Valeria, delikatnie muśnięciami pędzla matując moje policzki.
Przyjechała wcześnie rano, a po krótkiej drzemce zabrałam ją na lunch do pobliskiej restauracji. Kiedy byłam zbyt leniwa, by gotować, często wyskakiwałam tam na obiad.
Szykowałyśmy się właśnie na przyjęcie. Przy toaletce towarzyszyła nam otwa
















