~Elena~
Trzyminutowa tyranada Gemmy wreszcie dobiegła końca. Pewna, że dała już upust swojej złości, przycisnęłam telefon z powrotem do ucha, nawet nie sprawdzając, czy wciąż jest na linii.
Moja twarz wykrzywiła się, gdy telefon zadzwonił. Prośba o połączenie wideo.
Kiedy odebrałam, powietrze przeciął złośliwy śmiech Gemmy. Spiorunowałam jej twarz wzrokiem; zmarszczki wokół jej oczu powiedziały mi
















