~Elena~
– Kto to? – zapytała Gemma. Oczywiście zauważyła, jak krew odpłynęła mi z twarzy.
„Co on tu, do diabła, robi? Skąd wiedział, gdzie mieszkam?”.
– Ziemia do Eleny? – zapytała sarkastycznie Gemma w duecie z trzema kolejnymi uderzeniami do drzwi.
– To Declan – powiedziałam. – Możemy to przełożyć? Oddzwonię do ciebie, obiecuję. Proszę! – paplałam, widząc, jak mruży oczy.
Jęknęła, krzywiąc się.
















