~Elena~
– Zechcesz mnie oświecić? Co tam się do diabła stało? – zapytałam, wręczając Gavinowi heinekena. Zrobiłam zapasy piwa w lodówce, odkąd wiercił mi o to dziurę w brzuchu podczas swojej ostatniej wizyty.
Uśmiechnął się krzywo, krzywiąc się, gdy rozcięcie na wardze naciągnęło się przy tym ruchu.
Przewróciłam oczami, wpychając mu zimną butelkę w pierś. – Poczekaj tu – rzuciłam i poszłam po apte
















