~Elena~
Moje dłonie nerwowo zaciskały się w pasie Declana, dociskając się mocniej za każdym razem, gdy ostro skręcał na rogach ulic. Chociaż miałam na sobie kask, wiatr rozwiewał końcówki moich włosów i wdzierał się pod ubranie, pieszcząc skórę. Moja spódnica nieprzyzwoicie podwinęła się na udach. Noc była ciepła i wilgotna. Ulica była ruchliwa, gwarna i pełna życia, stanowiąc całkowite przeciwień
















