~Elena~
Nie ustaliliśmy żadnych zasad na wypadek, gdybyśmy nie chcieli wykonać wyzwania. Nie miałam wyjścia – musiałam to zrobić, albo stchórzyć.
Declan nadal siedział swobodnie, czekając na mój następny ruch z obojętnym wyrazem twarzy.
Biorąc głęboki oddech i zbierając odwagę, podeszłam do okna. Dziesięć kroków od Declana, odliczyłam. Stolik kawowy był jedyną rzeczą między nami.
Stojąc twarzą do
















