~Declan~
„Masz pojęcie, dokąd jedziemy?” Spojrzałem Mayi w oczy przez lusterko wsteczne, włączając się do ruchu na autostradzie. Jak zawsze, byłem w połowie oszołomiony, widząc ją siedzącą na tylnym siedzeniu mojego samochodu. Nawet w najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie, że spłodzę tak niesamowitego dzieciaka jak ona.
Gdyby ktoś dziesięć lat temu powiedział mi, że zostanę ojcem, pewnie powal
















