~Elena~
Nawet nie w połowie filmu zdążyłam już wykrzyczeć płuca i użyć koców jako tarcz oraz broni, by okładać Declana po głowie za to, że się ze mnie naśmiewał.
— Declan! — stęknęłam, sięgając po pilota. Declan jedną dłonią zakrywał mi całą twarz, a drugą trzymał pilota poza moim zasięgiem. Klęczałam na podłodze z wyciągniętymi rękami, próbując dorównać jego ramionom, ale bezskutecznie. Mogłam go
















