~Elena~
Lata były łaskawe dla Evelyn. Nie wiem nic o biologicznym ojcu Declana, ale odziedziczył on po matce niemal wszystkie piękne rysy twarzy. Evelyn miała czyste, błękitne oczy, niczym woda odbijająca bezchmurne niebo, oprawione grubymi, długimi rzęsami, a zmarszczki mimiczne tylko dodawały jej uroku. Można by pomyśleć, że co tydzień odwiedza salon kosmetyczny. Jej skóra, choć lekko pomarszczo
















