~Elena~
W ciszy nocy słyszę, jak Declan podchodzi do mnie od tyłu.
– Hej. – Zatrzymał się w odległości zaledwie stopy ode mnie, przeczesał dłonią swoje blond kosmyki, po czym wsunął obie ręce do kieszeni dżinsów.
– Hej – odpowiedziałam, a mój głos brzmiał na spięty. Nie odrywając wzroku od otaczającej mnie mrocznej dali, nakrapianej w oddali światłami miasta, otarłam policzki.
Declan westchnął. Po
















