"Sereno." Głęboki głos Declana przeciął gęste, duszące napięcie niczym ostrze. Minął swoją żonę, ocierając się o jej ramię, nie zaszczycając jej nawet drugim spojrzeniem. Padł na kolana na twardą podłogę w przedpokoju, by rozpaczliwie pomóc Lyli i Leo wstać.
Potem się odwrócił. Jego dłoń wystrzeliła do przodu, ostro chwytając Serenę za ramię. Uścisk był mocny, a jego knykcie zbielały na tle jej sk
















