Dzwoniła Miriam. – Serena, jesteś w sądzie? – Jej głos brzmiał ponaglająco.
Serena zacisnęła dłoń na długopisie i odpowiedziała: – Tak, mamo.
– Nie, nie możecie się rozwieść – powiedziała Miriam ostrzejszym tonem. – Nawet jeśli tego chcesz, to nie może być teraz.
Serena zamrugała i wypuściła powietrze z westchnieniem. – Mamo, nie chcę już czekać.
– Absolutnie nie! Oboje macie tu natychmiast wrócić
















