Ostry, gryzący zapach środków dezynfekujących unosił się ciężko w szpitalnej sali. Simon wszedł do środka i zastał Declana pochylonego nad łóżkiem. Jego plecy były sztywne. Przeszedł przez pokój i mocno poklepał go po ramieniu.
Simon zapytał: "Declan, co się dzieje?"
Declan odwrócił się, a na jego twarzy malował się szok. "Wróciłeś?"
"Tak", odparł Simon, przysuwając krzesło i opadając na nie ciężk
















