Declan nigdy by w to nie uwierzył.
Lata temu Serena wyciągnęła go z gruzów po trzęsieniu ziemi, ratując mu życie. A żeby za niego wyjść, klęczała w ulewnym deszczu, poddała się żądaniom rodziny Mercerów i zrezygnowała ze swojego marzenia o studiach za granicą.
Jej miłość była szczera, nieokiełznana i niemożliwa do ukrycia. Wpatrywała się w niego z jasnym, łagodnym uśmiechem, subtelnym od nieśmiało
















