Declan wyciągnął rękę i chwycił dłoń Sereny. Jego uścisk był mocny, a knykcie blade. Jego ciemne oczy spoczęły na jej twarzy przez sekundę, po czym zwrócił się do Rolanda.
"Rolandzie" – powiedział Declan, a jego głos był gładki i opanowany, przebijając się przez gęste napięcie w salonie. "Serena jest zdenerwowana z mojego powodu. Pozwól mi zająć się resztą."
Roland spochmurniał, rzucając ciężki sk
















