Głęboka bruzda wyżłobiła się na czole Declana. Jego ciemne brwi zsunęły się, gdy patrzył, jak jego żona rozpada się na jego oczach. Jej drobne dłonie wciąż zaciskały się na zniszczonym materiale jego drogiej koszuli, kotwicząc jej zdesperowane ciało do jego szerokiej piersi, podczas gdy skórzane fotele szczelnie zamkniętego, jadącego samochodu nie przynosiły żadnego ukojenia. Wnętrze wydawało się
















